Na ostanie piłkarskie sukcesy Polaków należy spoglądać z przymrużeniem oka. Wprawdzie dwukrotnie zagraliśmy na Mistrzostwach Świata - w Korei i w Niemczech i zadebiutowaliśmy w finałach Mistrzostw Europy. Za każdym razem przygoda z piłkarskimi finałami kończyła się na meczach grupowych. Niestety. Ogrywali nas wszyscy... łącznie z takimi potęgami jak Ekwador, Korea, Austria. Nie oszukujmy się. Polska piłka nożna to dno. Nasi reprezentanci zazwyczaj grzeją ławki w klubach uważanych za europejskich średniaków. Polka liga poziomem dorównuje rozgrywkom na Cyprze... chociaż i to chyba jest obrazą dla cypryjskiego piłkarstwa. W końcu ich drużyna występowała w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i jakby tego było mało - zdobywała tam punkty. O takiej postawie piłkarskiego mistrza kraju my jedynie marzymy od lat, a każda kolejna próba wywalczenia awansu do Ligi Mistrzów przez polski klub kończy się kompromitacją. Piłkarsko należymy do trzeciego świata i do światowej czołówki nam naprawdę bardzo daleko.
Polska liga piłki nożnej zaliczana jest do jednej z najsłabszych w Europie. O miejsce w rundzie eliminacyjnej nasze rodzime kluby muszą walczyć z teamami z Estonii, Mołdawii czy Azerbejdżanu. I co przykre - niestety są to zazwyczaj mecze zacięte i niezwykle wyrównane i niejednokrotnie kończą się naszymi porażkami. Jeśli już jakimś cudem uda się awansować do kolejnej fazy rozgrywek, to polski klub trafia na Belgów lub Słowaków... wtedy jesteśmy już w ogóle bez szans na dobry wynik. Niestety piłkarze ekstraklasy przywykli do tego, że na treningach nie trzeba pracować. W końcu rywale także nie prezentują wysokiej formy, więc zawsze uda się zagrać wyrównane spotkanie. Jeśli pojawia się trener, który ma choć trochę ambicji i chce stworzyć drużynę które będzie kopała chociażby jako tako, to od razu nadaje mu się przydomek kat i stara się o jego dymisję. A z taki nastawieniem do krajów cywilizowanych nam naprawdę daleko.
nie tak dawno podczas jednaj z konferencji Polskiego Związku Piłki Nożnej, rzecznik prasowy Związku powiedział, że korupcji w polskim futbolu nie ma. Jak stwierdził, a owszem, odosobnione przypadki się zdarzają, ale nie można tutaj mówić, że wszyscy są źli... Pomyślmy... Ponad 200 zatrzymanych osób, setki zarzutów. Wiele znanych postaci polskiej piłki nożnej przyznało się do piłkarskich machlojek i handlowania meczami. Kilkanaście oskarżonych klubów, kilka degradacji. Przypomnijmy, że degradował Polski Związek Piłki Nożnej opierając się na dowodach świadczących o korupcji. Oświadczenia wielu osób związanych z futbolem, którym nie postawiono póki co zarzutów, ale które w swych orzeczeniach przyznawały się do handlowania meczami (piłkarze i sędziwe). W końcu drużyna Lecha Poznań - nasza duma tegorocznego Pucharu UEFA, która zamieszana jest w aferę... Tylko pozazdrościć rzecznikowi prasowemu PZPN optymizmu.